Pierwszy raz
a wpadka


Inicjacja seksualna to wydarzenie, które większość osób pamięta przez całe życie. Dlatego warto się do niego dobrze przygotować.


Wcześniejsze wizyty u lekarza, rozmowy z partnerem o naszych pragnieniach i oczekiwaniach, znalezienie bezpiecznego miejsca i zapewnienie sobie wystarczającej ilości czasu – to wszystko możemy zrobić dla siebie, aby czuć się w miarę spokojnie. Jednak, podobnie jak w innych życiowych sytuacjach, nie wszystko da się zaplanować, a nasze własne reakcje, działanie pod wpływem chwili, impulsu – czasem nas samych zapewne zaskakują. 

Podobnie jest z pierwszym kontaktem seksualnym. Choć badania pokazują, że większość osób uprawia swój pierwszy seks w okolicznościach dokładnie zaplanowanych i przygotowanych, istnieje spora grupa młodych ludzi, która doświadczenie to przeżywa spontanicznie, decyzje podejmuje pod wpływem chwili, czasem w wyniku zażycia substancji, które przyćmiewają świadomość. 

Czasami inicjacja seksualna przeżyta bez zaplanowania jest bardzo dobrym i intymnym doświadczeniem, nieobarczonym lękiem, który wzmaga się podczas długich przygotowań. Czy jednak jest ona bezpieczna? I czy można zwiększyć jej bezpieczeństwo po fakcie?

Jeżeli wiesz o sobie, że jesteś osobą impulsywną i lubisz podejmować decyzje „na gorąco” pod wpływem chwili lub gdy już przeżyłeś swój pierwszy raz w momencie, gdy tego nie planowałeś/ nie planowałaś, musisz pamiętać o kilku istotnych kwestiach:

  1. W trakcie pierwszego kontaktu seksualnego można zajść w ciążę. Mitem krążącym wśród nastolatków jest przekonanie, że w trakcie pierwszego zbliżenie błona dziewicza zabezpiecza przed prokreacyjną mocą zbliżenia. Hymen nie ma żadnego działania antykoncepcyjnego. Jeżeli pierwszy kontakt seksualny przypada na okres owulacji u kobiety, prawdopodobieństwa zajścia w ciąże jest takie samo za pierwszym razem jak za każdym innym razem.
  2. Prezerwatywa jest jedyną metodą antykoncepcyjną, która chroni zarówno przed chorobami przenoszonymi drogą płciową jak i ciążą. Dlatego też warto mieć ją przy sobie – w portfelu, w skrytce samochodowej, w kosmetyczce. Jeżeli nie nam, może też przydać się nieprzygotowanemu znajomemu. Prezerwatywy bywają jednak zawodne. Zakładane w pośpiechu, czasem pękają. Pęknięta prezerwatywa traci swoją moc antykoncepcyjną. Dlatego też, przed włożeniem jej do… warto przeczytać ulotkę dołączoną do opakowania, a nawet poćwiczyć jej zakładanie na przedmioty, które kształtem mogą przypominać męski członek. W trakcie spontanicznej inicjacji seksualnej, możemy nie mieć na to czasu. 
  3. Po niezabezpieczonym stosunku seksualnym istnieje możliwość zastosowania antykoncepcji po (tzw. awaryjnej). Jest to antykoncepcja hormonalna, przyjmowana przez kobietę, po stosunku seksualnym (w trakcie którego partnerzy nie zabezpieczali się lub antykoncepcja mechaniczna zawiodła – np. pękła prezerwatywa). Wbrew niektórym mitom, jest ona bezpieczna dla nastolatek i powinna być im zlecona przez lekarza po niezabezpieczonym stosunku.
  4. Na zastosowanie antykoncepcji po mamy 72 godziny. To jednocześnie dużo i mało – pamiętajmy, że w tym czasie musimy: poprosić rodzica lub opiekuna prawnego o pomoc (jeżeli jesteśmy niepełnoletni), udać się do lekarza, wykupić lek, zażyć go. 

Szczególnie trudną sytuacją są pierwsze kontakty seksualne wymuszone przemocą. Potrafią pozostawić one ślad w postaci niechęci do siebie, swojego ciała, seksu i wszystkiego, co jest z nim związane. Dla wielu osób jest to doświadczenie na tyle trudne, że nie szukają one pomocy, zamykają się w sobie, nie rozmawiają o tym, co je spotkało. Jeżeli znalazłeś/ znalazłaś się w takiej sytuacji, pamiętaj o kilku sprawach:

  1. Po takim doświadczeniu warto znaleźć kogoś, kto będzie przy nas i dla nas w trudnych chwilach. Może to być rodzic albo inny zaufany członek rodziny, koleżanka, nauczyciel, psycholog. Choć w pierwszym momencie możemy nie chcieć z nikim rozmawiać, czasem wystarczy powiedzieć tylko kilka słów, a potem poprosić, żeby wybrana przez nas osoba nie dopytywała i nie komentowała, tylko pobyła z nami. 
  2. Szybkie zgłoszenie się do lekarza zwiększa szansę nie tylko na zebranie materiału dowodowego i ew. ukaranie sprawcy, ale też na możliwość zabezpieczenia się przed niechcianą ciążą – poprzez podanie antykoncepcji awaryjnej, oraz chorobami. Mamy bezwzględne prawo do bycia przyjętym w izbie przyjęć lub w gabinecie – szybko, z szacunkiem i z zapewnieniem dostępu do wszelkich środków mogących chronić prze konsekwencjami tego, co nas spotkało. Zaufana osoba, jeżeli jest przy nas, może towarzyszyć nam w badaniach lekarskich, jeżeli czujemy, że będzie to dla nas pomocne.
  3. Każdą formę przemocy seksualnej można i warto zgłaszać na policję. Chociaż jest to trudne – bo o doświadczeniu trzeba szczegółowo opowiedzieć i odpowiedzieć na krępujące czasem pytania, zgłoszenie przestępstwa dodaje często siły – możemy mieć bowiem poczucie, że powiedzieliśmy „nie” przemocy i przyczyniamy się do tego, że sprawca nie zrobi tego ponownie innej osobie, a za to co zrobiła nam – poniesie konsekwencje.
  4. Psycholog, seksuolog – to osoby, do których możemy się zgłosić po pomoc, jeżeli czujemy, że doświadczenie nadużycia seksualnego ma negatywny wpływ na nasze życie – gdy mamy koszmary nocne lub natrętne myśli w ciągu dnia, gdy niechętnie myślimy o seksualności, lub gdy zwyczajnie chcemy o tym porozmawiać. Rozmowy ze specjalistami przynoszą zazwyczaj dużo ulgi.
  5. I na koniec – inicjacja seksualna zawsze wymaga dwóch „TAK”. Zgodzić się musi i ona i on. I podobnie konsekwencje za spontaniczny i nieplanowany kontakt seksualny ponosi i ona i on.

Jeżeli jednak z którejkolwiek strony pada „NIE” lub chociażby „NIE wiem”, stosunek seksualny jest NIEdozwolony.