Spokojnie,
to tylko awaria


Jedynej skutecznej metody dla każdego oczywiście nie ma, bo jesteśmy różni. Jednak możemy powiedzieć, że w tej chwili medycyna zwraca się głównie ku metodom antykoncepcji hormonalnej. 


Wszystkie one pochodzą od metody z lat 60. ubiegłego wieku, od pierwszej pigułki, i tak jak ona polegają na równoczesnym podawaniu estrogenu z progestagenami, czyli dwóch hormonów, które fizjologicznie występują u kobiety. Oczywiście od lat 60. metody się modyfikują, zmienia się skład, ilość hormonów, droga podania, ale większość z tych sposobów, które są uważane za najnowocześniejsze to pochodna właśnie pierwszej pigułki.

Czy popularność metod antykoncepcji hormonalnej może wynikać z tego, że są one bardziej skuteczne niż inne?

Na pewno. Antykoncepcja hormonalna zdecydowanie zmieniła standard oczekiwania. Kiedyś za metody skuteczne uznawano te, które dają jedną, dwie ciąże u stu kobiet stosujących daną antykoncepcję w ciągu roku. W wypadku antykoncepcji hormonalnej skuteczność jest poniżej jednej ciąży na sto kobiet w ciągu roku, zaś najnowsze metody mają skuteczność rzędu jedna ciąża na 5 tysięcy kobiet stosujących daną metodę w ciągu roku. Nic więc dziwnego, że teraz odchodzi się od sposobów, które jeszcze niedawno uważano za skuteczne, np. kapturki, wkładki, środki plemnikobójcze. Ich nie ma już nawet w sprzedaży i nie będzie, bo one jako ,strong>metody antykoncepcji już nie wrócą.

Jak dobrać najlepszą dla siebie metodę antykoncepcji?

Najlepiej robić to oczywiście w konsultacji z ginekologiem. Podczas pierwszej wizyty lekarz musi zbadać pacjentkę, ocenić stan jej zdrowia, a potem – na zasadzie prób i błędów – dobrać odpowiedni preparat, taki, przy którym samopoczucie pacjentki będzie absolutnie komfortowe. Niestety każdy organizm reaguje na leki inaczej. Nie ma też schematu, który pozwoliłby nam ocenić wagę, powierzchnię skóry, kolor włosów i grupę krwi, i na tej podstawie powiedzieć: ta pigułka dla pani będzie najlepsza. Dlatego trzeba próbować – raz trafi się z idealnym preparatem za pierwszym razem, kiedy indziej ten czas jest dłuższy.

Czy jest jakaś złota zasada, którą trzeba się kierować, stosując antykoncepcję?

W wypadku antykoncepcji hormonalnej pamiętać należy o jednym – czynnikiem sprawiającym, że działa ona skutecznie, jest sumienność. Preparaty – niezależnie od tego, jaki z nich dobierze lekarz – trzeba stosować sumiennie i nie popełniać błędów. Wtedy wszystko gra.

Błąd może się jednak zdarzyć zawsze.

Oczywiście. Mniejsze prawdopodobieństwo błędu mają osoby stosujące metody najskuteczniejsze, czyli te, które utrzymują poziom hormonalny na równym, stałym poziomie. Tutaj mamy wkładkę wewnątrzmaciczną hormonalną, plastry lub pierścienie dopochwowe, których skuteczność jest bardzo wysoka, bo nie ma błędów pigułki. W wypadku pigułki błędy pojawiają się częściej. Kiedy przebada się populację kobiet stosujących pigułkę, to okazuje się, że w ciągu roku aż 20 procent robi przynajmniej jeden błąd. Ktoś zapomni o przyjęciu tabletki, ktoś inny będzie przyjmował jednocześnie lek, który daje silny efekt osłabienia działania antykoncepcji, jeszcze ktoś inny będzie miał dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takie jak biegunka lub wymioty, które sprawią, że hormon nie będzie wchłaniał się tak jak powinien.

I co wtedy?

Zawsze kiedy pojawiają się wątpliwości, czy antykoncepcja działa, trzeba albo postąpić według schematu zalecanego przez producenta lub lekarza, albo zastosować metodę postkoitalną, czyli metodę po stosunku. Została stworzona właśnie z myślą o ewentualnych błędach pigułki, ale także z myślą o sytuacjach, kiedy współżyjemy bez zabezpieczenia. Takie sytuacje mogą się zdarzyć zawsze, czasem w okolicznościach bardzo dramatycznych, takich jak gwałt czy wymuszone współżycie.

Jak działa taka antykoncepcja?

Większość metod antykoncepcji działa przed owulacją – blokują ją i nie dopuszczają do możliwości zapłodnienia. Antykoncepcja postkoitalna, oprócz hamowania owulacji, działa w późniejszej fazie na zmiany w obrębie śluzówki macicy, uniemożliwiając implantację. Nawet jeśli komórka jajowa została zapłodniona, to ona i tak się nie zagnieździ w macicy, czyli nie dojdzie do ciąży. Z punktu widzenia Światowej Organizacji Zdrowia za początek ciąży uważamy właśnie moment zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej w macicy. To czas około piątej, szóstej, siódmej doby po stosunku. W Polsce mamy dostępne dwa rodzaje preparatów. Jeden to tabletka zawierająca dużą dawkę progestagenu, którą zażywa się do 72 godzin po stosunku. Drugi preparat, także w formie jednej pigułki zawierająca antyprogestagen, który daje taki sam efekt, jednak może być stosowany do 120 godzin, czyli do piątego dnia po stosunku. Stosowaniu obu tych metod bezwzględnie powinna towarzyszyć konsultacja lekarska.

Jak skuteczna jest ta metoda?

Skuteczność określa się na poziomie metod antykoncepcji hormonalnej. Tutaj trzeba jednak pamiętać, że zmniejsza się ona z upływem czasu. Najwyższa jest w pierwszej dobie, jeszcze wysoka w drugiej, a potem troszkę się zmniejsza. Nie znaczy to jednak, że trzeba wpadać w panikę i od razu po stosunku biec do lekarza i łykać tabletkę. Po prostu najlepiej ją przyjąć w ciągu pierwszej doby.

To metoda bezpieczna? Każdy może ją stosować?

Mimo tego że to jest ogromna dawka hormonów, większość kobiet może ją bezpiecznie stosować. Dlatego w niektórych krajach nie jest konieczna konsultacja z lekarzem. W Polsce konsultacja lekarska jest wymagana, zaś preparat jest dostępny wyłącznie na receptę. Trzeba też pamiętać, że chociaż jest to metoda bezpieczna, nie powinno się z niej korzystać zupełnie bez ograniczeń. Nie zaleca się przyjmować więcej niż dwóch tabletek w ciągu jednego cyklu. Jeśli ktoś potrzebuje robić to częściej, bo częściej zdarzają mu się błędy, powinien pomyśleć o tym, by przejść na antykoncepcję doustną. Pamiętajmy bowiem, że antykoncepcja postkoitalna jest inaczej nazywana antykoncepcją awaryjną i – jak sama nazwa wskazuje – właśnie wyłącznie w sytuacjach awaryjnych powinna być stosowana.

 Konsultacja merytoryczna:

dr n. med. Grzegorz Południewski



Antykoncepcja Awaryjna - infografika