Pozamałżeński seks


Z ostatnich badań seksualności Polaków wynika, że ponad 20% kobiet i około 30% mężczyzn przyznaje się do chociaż jednego romansu w swoim dotychczasowym życiu. To co 5 kobieta i prawie do 3 mężczyzna! Zdrady nie postrzegamy dziś tak, jak dawniej. Ewolucja postaw „zdrady” wyrażona jest chociażby w nazewnictwie – przeszliśmy od terminu „cudzołóstwo” do określenia „seks pozamałżeński”, systemie prawnym – jeszcze na początku XX wieku wiele kodeksów karnych przewidywało surowe kary za seksualną niewierność. Co wiemy o współczesnej zdradzie z badań Polaków? Najwięcej romansów zdarza się w grupach wiekowych 30-34 i 40-44, częściej zdarzają się one w dużych miastach, częściej zdradzają osoby z wyższym wykształceniem, wśród osób deklarujących się jako niewierzący odsetek zdrad wynosi około 30%, wśród osób określających się jako głęboko religijne – ok.10%.  Z badań Profesora Lew-Starowicza wynika, że do posiadania 5 i więcej partnerów poza żoną/mężem, przyznaje się 5,5% mężczyzn i niespełna pół procenta kobiet.

Czytaj więcej

Trudności związane z mówieniem „NIE”


W procesie wychowania jesteśmy nieustannie informowani, że musimy być uprzejmi i grzeczni, mamy się zgadzać na udział w proponowanych nam aktywnościach. Szczególnie pożądane cechy u dziewczynek to potulność i posłuszeństwo. Rodzice i nauczyciele praktycznie w ogóle nie uczą swoich pociech asertywności. Dzieje się tak dlatego, że zwyczajnie nie podoba im się, kiedy dzieci im odmawiają.

W seksie odmowa jest najczęściej postrzegana jako odrzucenie. Osoba, której mówimy „nie”, jest dla nas bardzo ważna, zwracamy szczególną uwagę na jej myśli, potrzeby, uczucia. Dlatego relacje z nią wpływają na nasze własne samopoczucie. Obawiamy się oceny partnera przez pryzmat naszej odmowy. Bojąc się odrzucenia, kobiety często mówią „tak” dla partnera, ale nie dla siebie. Konsekwencją jest brak przygotowania się do kontaktu seksualnego. W przypadku inicjacji nie będzie już drugiej szansy, brak odmowy jest nieodwracalny i pozostawia po sobie przykre wspomnienie związane z tak ważnym wydarzeniem w życiu.

Pacjentami psychologów są zarówno osoby mające problem z odmawianiem, jak i ci, którzy mają pretensję do partnerów, od których regularnie słyszą „nie” na propozycję seksu. Kobieta odmawia, aby być w zgodzie z własnymi pragnieniami. Mężczyzna błędnie odczytuje ten sygnał, jako brak pożądania, czuje się nieatrakcyjny i niekochany. Dlatego warto zadbać o lepszą komunikację w związku, słuchać partnera i wspólnie dbać o swoje potrzeby.

 

Czytaj więcej

Dobre kłótnie


Coraz częściej po pomoc psychologiczną i seksuologiczną zgłaszają się pary – narzeczeni, małżonkowie, osoby żyjące w nieformalnych związkach. Najczęściej skarżą się na problemy z komunikacją z związku, na wzajemne oskarżenia, brak zrozumienia i chęci kompromisu. Kłócą się w domach, kłócą się również w gabinetach podczas spotkań terapeutycznych. Profesor Stanislav Krotochvil, czeski seksuolog, radzi swoim pacjentom i czytelnikom, aby kłócili się konstruktywnie – z zamiarem porozumienia i w sposób przynoszący ulgę.

Radzi spierać się w 3 etapach: 1) oznajmić, że chcemy się kłócić – „kłótnia powinna się odbyć tylko po wcześniejszym uzgodnieniu” pisze, w odpowiednim miejscu i czasie; 2) mówić co się myśli; odreagować i krytykować – powiedzieć jasno co nam się nie podoba, co nas boli, czemu jesteśmy niezadowoleni; 3) wziąć odpowiedzialność i uznać własne błędy, przeprosić za nie i obiecać poprawę, znaleźć u partnera coś dobrego i pochwalić go za to!

Gdyby to było takie proste…

Czytaj więcej

Jak wybrać odpowiedniego ginekologa?


Najlepiej jest wybrać się do lekarza, o którym dowiemy się czegoś dobrego z różnych źródeł. O poradę możemy zapytać mamę, ciocię, starszą koleżankę, lub znajomą pielęgniarkę. Gabinet, do którego się wybieramy, warto wcześniej sprawdzić. Można zadzwonić i zapytać o wszystko, co nas niepokoi np. czy jest wydzielone miejsce do przebrania się, czy podczas badania może być przy nas wybrana wspierająca nas osoba, czy lekarz, do którego się umawiamy nie odmówi nam przepisania leków antykoncepcyjnych. Jeżeli ma to dla nas znaczenie – możemy zapytać również o płeć i wiek lekarza. Dobry ginekolog nie zakaże nam towarzystwa osoby trzeciej podczas wizyty. Osoba, której kobieta ufa, czuje wsparcie z jej strony i przy której czuje się bezpiecznie ma prawo towarzyszyć jej przez cały czas. Pamiętajmy, że najważniejszy jest nasz komfort, a nie wygoda ośrodka lub gabinetu.

Czytaj więcej

Ciekawostka


Mało kto słyszał o tym wyjątkowym lekarzu, a zapewne był on pierwszym polskim seksuologiem. Żył i pracował na przełomie XIX i XX wieku w Krakowie. Dyplom lekarza uzyskał w 1896 roku, od kiedy zajmował się seksualnością mówił o sobie „płciownik”. W roku 1922 znany Tadeusz Boy-Żeleński (publicysta i felietonista) w swoim „Na marginesie Freudyzmu”, napisał o nim: „Pragnąłem zwrócić uwagę na pewnego osobliwego człowieka, którym, o ile wiem, nikt nie zajmował się w czasie jego działalności, a który umarł przed rokiem... Był to doktor medycyny Stanisław Kurkiewicz, „płciownik”, jak sam się mienił, który całe swoje życie poświęcił zgłębianiu i opisywaniu tajemnic płci... Dziś jednak byłby może czas, aby ktoś z psychiatrów zajął się naukowym oszacowaniem tych pism, które mogą być podwójnie interesujące: raz jako suma doświadczeń i obserwacji człowieka, który poświęcił temu studium całe swoje życie, po wtóre, z punktu widzenia samego autora jako zjawiska”. Pomimo tego tekstu wielu mówiło i pisało o nim: „Kurkiewicz, przez całe życie był pośmiewiskiem nie tylko dla Krakowa, ale dla całego świata lekarskiego w Polsce”. Dziś pamiętany jest głównie z powodu prób wprowadzenia do medycznego języka takich określeń jak samieństwo (masturbacja), „palcowiny” (pieszczoty ręką), „sromienie” (pieszczoty łechtaczki) i „pochwienie”. Stymulację ręką narządów płciowych partnera nazywał „chudzinami”, przy czym wyróżniał u mężczyzn „merdankę (penisatio)”, zaś u kobiet „gmerankę (heterovulvatio)”. Erekcję określał mianem „wzwodność” lub „siła wzwodliwa”, orgazm „szczytowanie udatne”, oziębłość płciową „małorozkosz ”, „niedowład szczytowalny” lub „martwica płciowa”. Stosunek płciowy określał terminem „płcenie”, stosunek przerywany „płcenie cofane”. 

Czytaj więcej

Rytm dnia a kobiece libido


Kobiety i mężczyźni różnią się w sposobie postrzegania seksu, odczuciach związanych ze swoją seksualnością. Z tego powodu często dochodzi do przykrych nieporozumień i frustracji obojga partnerów. Kobieta zmęczona i zestresowana na co dzień często regularnie odmawia uprawiania seksu z partnerem, pragnąc zbliżeń w wolnym czasie, kiedy jest zrelaksowana. Chce wyjątkowej oprawy dla intymności w związku. Mężczyzna może to jednak odebrać jako sygnał, że partnerka cierpi na zaburzenia libido. Warto szczerze o tym porozmawiać i nie bagatelizować problemu.  Oskarżane przez partnerów o spadek libido kobiety często odczuwają poczucie winy. Wizyta u ginekologa może wykluczyć problemy hormonalne. Jeżeli tak się stanie, partnerka powinna się zastanowić, czy stres i przemęczenie nie grają zbyt dużej roli w jej życiu i czy byłaby w stanie to zmienić dla własnego dobra. Istnieje także możliwość, że problem wiąże się ze zmianą jakości związku – to również może być powód spadku popędu seksualnego.

Czytaj więcej

Kontrowersyjna różnica wieku


Bardzo często zgłaszają się do psychologa pary, w których jeden z partnerów jest znacznie starszy od drugiego. Skarżą się, że otoczenie reaguje na taki związek bardzo negatywnie. Zakochani czują na sobie nieprzychylne spojrzenia, a także słyszą wiele niepochlebnych komentarzy. Mają również różne obawy. Często pragną mieć dzieci, jednak nie wiedzą, czy wiek jednego z partnerów nie wyklucza ich jako potencjalnych rodziców. Nie warto jednak zwracać uwagi na kontrowersyjne opinie, ponieważ najważniejsze jest szczęście zakochanych. Na wszelkie negatywne komentarze osób postronnych najlepiej odpowiadać: „To mój własny wybór. Jestem szczęśliwy!”. Jeżeli rodzicielstwu takiej pary nie zagrażają przeszkody natury medycznej, nie ma przeciwskazań, żeby zaplanować posiadanie potomstwa. Późne rodzicielstwo, tak samo jak wczesne, ma swoje wady i zalety. Trzeba jedynie pamiętać, że tylko szczęśliwi rodzice wychowają szczęśliwe dziecko.

Czytaj więcej

Zakleszczony penis


Czy w trakcie stosunku seksualnego może dojść do zakleszczenia penisa w pochwie? Mit, plotka czy prawda? Zastanawiają się naukowcy i lekarze. Jedyne udokumentowane zdarzenia pochodzą z XIX wieku i pozostawiają wiele wątpliwości.

PENIS CAPTIVUS jest dość częstą obawą kobiet i mężczyzn rozpoczynających życie seksualne. Wynika ona ze śmieszno-strasznych opowieści przekazywanych przez różne osoby znające inne osoby, które znały jeszcze inne osoby, którym coś podobnego się przytrafiło.

Przypuszczający, że takie zjawisko jest możliwe, opisują je jako zaciśnięcie się mięśni pochwy wokół penisa uniemożliwiające mężczyźnie wyciągnięcie go z pochwy. Sceptycy twierdzą, że mięsnie pochwy nie są w stanie zakleszczyć penisa, co najwyżej zacisnąć się na tyle silnie, aby spowodować pewien dyskomfort. Piszą również, że po ustąpieniu erekcji i zwiotczeniu męskiego narządu, usunięcie go z pochwy nie może stanowić problemu.

Wątpliwości jednak zapewne pozostaną….

Czytaj więcej