Pierwsza noc z wodzem


W czasach starożytnych zapoczątkowano obyczaj spędzenia nocy poślubnej i deflorowania (czyli pozbawiania dziewictwa) przez mężczyznę o wysokiej randze społecznej, rodzinnej lub religijnej (np. feudała, dziedzica lub wodza szczepu) świeżo poślubionej panny młodej jednego z jego poddanych.


W czasach starożytnych zapoczątkowano obyczaj spędzenia nocy poślubnej i deflorowania (czyli pozbawiania dziewictwa) przez mężczyznę o wysokiej randze społecznej, rodzinnej lub religijnej (np. feudała, dziedzica lub wodza szczepu) świeżo poślubionej panny młodej jednego z jego poddanych. Prawo pierwszej nocy  (łac. Iusprimaenoctis) było popularne w wielu kulturach. Aż do XVI wieku w Europie był to dosyć powszechny obyczaj. W pewnych regionach przetrwał nawet dłużej. Przed jego kultywowaniem nie uchroniły się także polskie kobiety.

Pierwsza noc przez lata miała wiele znaczeń. Najczęściej świeżo poślubiona dziewica była deflorowana przez „patrona” posiadającego takie prawo i następnie oddawana mężowi. Gdy zapoczątkowano prawo wykupu, wystarczyło zapłacić określoną daninę. Szwabski klasztor Adalberg posiada w swoich księgach zapis oznajmiający, że deflorowanie panny młodej nie obowiązywało, gdy wybrany mężczyzna płacił solą, a kobieta pieniędzmi lub patelnią, „w której mogłaby usiąść zadem”.

W niektórych państwach dziewczyna była jedynie prowadzona do „patrona” i przedstawiana mu. Obdarowywał ją prezentami i zwalniał z obowiązku tradycyjnego odbycia z nim „dziewiczego” stosunku. Wielu ludzi sprzeciwiało się obyczajowi prawa pierwszej nocy. Panny młode buntowały się i uciekały. Czasami dochodziło nawet do zamordowania wodza przez agresywnego męża. W niektórych regionach prawo pierwszej nocy traktowano jako oczywisty zwyczaj. Psychologowie tłumaczą jego powstanie przede wszystkim chęcią zdominowania poddanych przez mężczyzn posiadających władzę. 


Skomentuj