Przemoc seksualna w szkole


Szkoła powinna być miejscem, w którym czujemy się bezpiecznie. Pod każdym względem – emocjonalnym (nikt nie ma prawa poniżać, nieadekwatnie stresować, wyzywać lub onieśmielać uczniów), fizycznym (nikt nie ma prawa stosować wobec uczniów jakichkolwiek form kar fizycznych lub przemocy) i seksualnym. Nie dla wszystkich jest jednak jasne – gdzie leżą granice pomiędzy zachowaniami, które są jeszcze niegroźną zabawą lub flirtem, a zachowaniami naruszającymi naszą seksualność i cielesność.


Szkoła powinna być miejscem, w którym czujemy się bezpiecznie. Pod każdym względem – emocjonalnym (nikt nie ma prawa poniżać, nieadekwatnie stresować, wyzywać lub onieśmielać uczniów), fizycznym (nikt nie ma prawa stosować wobec uczniów jakichkolwiek form kar fizycznych lub przemocy) i seksualnym. Nie dla wszystkich jest jednak jasne – gdzie leżą granice pomiędzy zachowaniami, które są jeszcze niegroźną zabawą lub flirtem, a zachowaniami naruszającymi naszą seksualność i cielesność.

 

Do zachowań seksualnych, które nie powinny mieć miejsca (a które często się w szkołach zdarzają) należą między innymi:

  • Żartowanie z wyglądu ciała (np. rozmiarów penisa lub piersi)
  • Zachęcanie do zachowań seksualnych (np. robienie na czyjś widok nieprzyzwoitych gestów, publiczne proszenie o wykonanie zachowań seksualnych)
  • Naruszanie granic cielesnych (np. rozpinanie stanika, demonstrowanie na kimś ruchów charakterystycznych dla kontaktów seksualnych, dotykanie piersi lub krocza, wkładanie rąk w bieliznę, klepanie, ocieranie)
  • Naruszanie czyjegoś dobrego imienia (np. poprzez wyzwiska wulgarne lub użyte w niewłaściwym znaczeniu – „dziwka”, „pedał”, komentowanie zachowań seksualnych lub związków innych osób)
  • Umieszczanie zdjęć lub nieprzyjemnych komentarzy o uczniach w Internecie

ale też:

  • Wulgarne dowcipy o treści seksualnej
  • Podglądanie w szatni
  • Wysyłanie SMSów i maili z treściami seksualnymi
  • Obnażanie się w obecności innych

 

Niewiele jest badań poświęconych przemocy seksualnej w szkole. Wynika to głownie z niechęci uczniów do opowiadania o tego typu doświadczeniach. Powodują one poczucie winy („skoro w ten sposób ktoś się wobec mnie zachowuje to znaczy, że ja coś robię nie tak”) i wstydu („jeżeli komuś o tym opowiem to będę się czuć jeszcze bardziej upokorzony/ upokorzona”). Istniejące badania pokazują jednak, że skala tego typu przemocy jest ogromna – ponad 40% nastoletnich uczniów twierdzi, że w szkole choć raz doświadczyło nieprzyjemności werbalnie lub fizycznie naruszających ich seksualność.

 

Czym jest molestowanie seksualne.

Zgodnie z definicją o molestowaniu seksualnym mówimy w przypadku nieakceptowanych zachowań o charakterze seksualnym lub zachowań odnoszących się do płci, których celem albo skutkiem jest naruszenie godności lub poniżenie/upokorzenie człowieka; a na zachowania te mogą składać się fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy.

Niektórym wydaje się, że molestowanie seksualne może mieć miejsce wyłącznie między osobą dorosłą i dzieckiem. To bardzo fałszywe przekonanie; rówieśnicza przemoc seksualna jest dużym problemem w polskich szkołach.

 

Gdzie przebiega granica pomiędzy flirtowaniem a molestowaniem?

Specjaliści twierdzą, że kluczowe są dwa słowa – akceptowane/nieakceptowane, chciane/niechciane. Chodzenie ze sobą, całowanie się, przytulanie, intymne rozmowy, seks – gdy są chciane i akceptowane przez obydwie osoby, mogą być cudownymi doświadczeniami. Każde zachowanie, które jest niechciane lub nieakceptowane przez jakąkolwiek osobę jest formą przemocy seksualnej.

 

Jak może czuć się osoba, która doświadcza przemocy seksualnej w szkole?

Przemoc seksualna ma niewiele wspólnego z seksualnością. Jest ona najczęściej wyrazem agresji, czasem chęci pokazania władzy, dominacji, potrzebą rozładowania napięcia związanego z niewiedzą dotyczącą życia seksualnego. Ponieważ każda forma zachowania seksualnego (od dowcipów, przez wyzwiska, aż do konkretnych czynów naruszających granice ciała) dotyczy najintymniejszej i bardzo wrażliwej części naszego życia, osoby, które stają się ofiarami seksualnych ataków mogą czuć się onieśmielone, upokorzone i bezradne. Często nie chcą chodzić do szkoły, mają wrażenie, że przestały panować nad swoim życiem i nad tym co się o nich mówi i pisze, panicznie boją się kolejnych upokorzeń, nie wiedząc jak się przed nimi chronić.

 

Co można zrobić?

  1. Nie uczestniczyć w tym – wiele zachowań tego typu ma miejsce w grupie, w której atakujący czują się bezpieczniejsi, bardziej bezkarni. Jeżeli uczestniczysz takich grupowych praktykach i czujesz, że są one nie w porządku – wycofaj się. Im mniej osób atakujących, tym mniejsza szansa na kolejne zachowania tego typu.
  2. Mów o tym – w domu, w szkole. Możesz pójść do zaufanego nauczyciela lub szkolnego pedagoga i powiedzieć, że coś Cię niepokoi, w domu opowiedzieć rodzicom o niepokojących zachowaniach kolegów lub koleżanek. Czasem boimy się, że może być to odebrane jako donoszenie. Ale chronimy w ten sposób siebie i inne osoby, które czasem są zbyt wystraszone być chronić się same.
  3. Oczekuj reakcji – jeżeli uznasz, że jakieś zachowania rówieśników naruszają Twoją cielesność lub seksualność, nie pozwól, aby uznano je za niewinne żarty czy wygłupy. Poczucie krzywdy jest wyznacznikiem tego, czy zachowanie ma prawo mieć miejsce. Jeżeli szkoła nie zareaguje na Twoje prośby o interwencję, możesz udać się do Biura Rzecznika Praw Dziecka lub na policję.

 

Pamiętajmy – Napastowanie seksualne w szkole to nie flirt. Jak mówią słowa jednej z kampanii społecznych: „to nie zabawa, to poważna sprawa”. 


Skomentuj