Jak reagujesz na orgazm?


Czy kiedykolwiek wstydziłaś się swojego zachowania wywołanego orgazmem? Niepotrzebnie! Jest to tak indywidualna sprawa, że takie reakcje dzielą się na specjalne kategorie: skupione, mimiczne, pantomimiczne, słowne oraz burzliwe.


Czy kiedykolwiek wstydziłaś się swojego zachowania wywołanego orgazmem? Niepotrzebnie! Jest to tak indywidualna sprawa, że takie reakcje dzielą się na specjalne kategorie: skupione, mimiczne, pantomimiczne, słowne oraz burzliwe.

Bywa, że orgazm przyjmujemy z milczeniem, zamykamy się w sobie. Wydajemy się nieobecni. Właśnie w taki sposób radzimy sobie z niemalże mistycznym odczuciem - takie reakcje nazywamy skupionymi.

Mimika twarzy po orgazmie również jest bardzo indywidualną kwestią. U jednych będzie to grymas bólu, a u innych wręcz przeciwnie – mina wyrażająca błogostan. Przy czym warto wiedzieć, że mimika nie musi wcale odzwierciedlać rzeczywistych przeżyć, ale mimo wszystko może zaniepokoić partnera, jeśli swoim charakterem wyraża sprzeczne z rozkoszą doznania.

Seksualna pantomima objawia się w obejmowaniu, przytulaniu i potrzebie zmiany ułożenia. Reakcje słowne mogą być czułymi wyznaniami, pytaniami, krzykami, zaprzeczeniami, prośbami, czy żądaniami. Zdarzają się także pochwały i wymienianie imion – niekiedy na tej podstawie można wyciągnąć wnioski dotyczące postawy partnera wobec seksu.

Niektórzy reagują na orgazm bardzo gwałtownie. Mogą krzyczeć, płakać, być agresywni, przy czym ta burzliwość wcale nie musi oznaczać ognistego temperamentu. Przeżycie dużej rozkoszy może także skutkować utratą przytomności!

Nigdy nie wstydźmy się swoich reakcji. Wzajemne zrozumienie jest tutaj kluczowe, ponieważ nietypowe reakcje mogą początkowo budzić niepokój partnera. Jednak każdy ma prawo do wyrażania się w sposób całkowicie indywidualny w tak intymnych sprawach.


Skomentuj


Komentarze

User Andzia95 pisze:

Dla mnie największym problemem było to, że początkowo w ogóle nie miałam orgazmów. Chciałam, starałam się ale tylko dlatego aby nie zranić chłopaka udawałam, że mam. Byłam w tym świetna bo nigdy na to nie wpadł, a ja po prostu nie chciałam go zranić. Sądzę, że wszystko się zmieniło, gdy odważyłam się na szczerość - bo zaczęliśmy próbować wtedy różnych pozycji itd. I w końcu "zaskoczyło" :) Dlatego polecam dziewczyny poczytajcie sobie materiały na wpadka.pl lub o samym orgaźmie np. https://www.teenzone.pl/fakty-mity-o-orgazmie-3934.html i pamiętajcie, że najważniejsza jest szczerość z partnerem i zaufanie. Wtedy wszystko inne samo się potoczy. Nie ma co słuchać plotek, mitów itd.