Jak wybrać odpowiedniego ginekologa?


Najlepiej jest wybrać się do lekarza, o którym dowiemy się czegoś dobrego z różnych źródeł. O poradę możemy zapytać mamę, ciocię, starszą koleżankę, lub znajomą pielęgniarkę. Gabinet, do którego się wybieramy, warto wcześniej sprawdzić. Można zadzwonić i zapytać o wszystko, co nas niepokoi np. czy jest wydzielone miejsce do przebrania się, czy podczas badania może być przy nas wybrana wspierająca nas osoba, czy lekarz, do którego się umawiamy nie odmówi nam przepisania leków antykoncepcyjnych. Jeżeli ma to dla nas znaczenie – możemy zapytać również o płeć i wiek lekarza. Dobry ginekolog nie zakaże nam towarzystwa osoby trzeciej podczas wizyty. Osoba, której kobieta ufa, czuje wsparcie z jej strony i przy której czuje się bezpiecznie ma prawo towarzyszyć jej przez cały czas. Pamiętajmy, że najważniejszy jest nasz komfort, a nie wygoda ośrodka lub gabinetu.

Czytaj więcej

Ciekawostka


Mało kto słyszał o tym wyjątkowym lekarzu, a zapewne był on pierwszym polskim seksuologiem. Żył i pracował na przełomie XIX i XX wieku w Krakowie. Dyplom lekarza uzyskał w 1896 roku, od kiedy zajmował się seksualnością mówił o sobie „płciownik”. W roku 1922 znany Tadeusz Boy-Żeleński (publicysta i felietonista) w swoim „Na marginesie Freudyzmu”, napisał o nim: „Pragnąłem zwrócić uwagę na pewnego osobliwego człowieka, którym, o ile wiem, nikt nie zajmował się w czasie jego działalności, a który umarł przed rokiem... Był to doktor medycyny Stanisław Kurkiewicz, „płciownik”, jak sam się mienił, który całe swoje życie poświęcił zgłębianiu i opisywaniu tajemnic płci... Dziś jednak byłby może czas, aby ktoś z psychiatrów zajął się naukowym oszacowaniem tych pism, które mogą być podwójnie interesujące: raz jako suma doświadczeń i obserwacji człowieka, który poświęcił temu studium całe swoje życie, po wtóre, z punktu widzenia samego autora jako zjawiska”. Pomimo tego tekstu wielu mówiło i pisało o nim: „Kurkiewicz, przez całe życie był pośmiewiskiem nie tylko dla Krakowa, ale dla całego świata lekarskiego w Polsce”. Dziś pamiętany jest głównie z powodu prób wprowadzenia do medycznego języka takich określeń jak samieństwo (masturbacja), „palcowiny” (pieszczoty ręką), „sromienie” (pieszczoty łechtaczki) i „pochwienie”. Stymulację ręką narządów płciowych partnera nazywał „chudzinami”, przy czym wyróżniał u mężczyzn „merdankę (penisatio)”, zaś u kobiet „gmerankę (heterovulvatio)”. Erekcję określał mianem „wzwodność” lub „siła wzwodliwa”, orgazm „szczytowanie udatne”, oziębłość płciową „małorozkosz ”, „niedowład szczytowalny” lub „martwica płciowa”. Stosunek płciowy określał terminem „płcenie”, stosunek przerywany „płcenie cofane”. 

Czytaj więcej

Rytm dnia a kobiece libido


Kobiety i mężczyźni różnią się w sposobie postrzegania seksu, odczuciach związanych ze swoją seksualnością. Z tego powodu często dochodzi do przykrych nieporozumień i frustracji obojga partnerów. Kobieta zmęczona i zestresowana na co dzień często regularnie odmawia uprawiania seksu z partnerem, pragnąc zbliżeń w wolnym czasie, kiedy jest zrelaksowana. Chce wyjątkowej oprawy dla intymności w związku. Mężczyzna może to jednak odebrać jako sygnał, że partnerka cierpi na zaburzenia libido. Warto szczerze o tym porozmawiać i nie bagatelizować problemu.  Oskarżane przez partnerów o spadek libido kobiety często odczuwają poczucie winy. Wizyta u ginekologa może wykluczyć problemy hormonalne. Jeżeli tak się stanie, partnerka powinna się zastanowić, czy stres i przemęczenie nie grają zbyt dużej roli w jej życiu i czy byłaby w stanie to zmienić dla własnego dobra. Istnieje także możliwość, że problem wiąże się ze zmianą jakości związku – to również może być powód spadku popędu seksualnego.

Czytaj więcej

Kontrowersyjna różnica wieku


Bardzo często zgłaszają się do psychologa pary, w których jeden z partnerów jest znacznie starszy od drugiego. Skarżą się, że otoczenie reaguje na taki związek bardzo negatywnie. Zakochani czują na sobie nieprzychylne spojrzenia, a także słyszą wiele niepochlebnych komentarzy. Mają również różne obawy. Często pragną mieć dzieci, jednak nie wiedzą, czy wiek jednego z partnerów nie wyklucza ich jako potencjalnych rodziców. Nie warto jednak zwracać uwagi na kontrowersyjne opinie, ponieważ najważniejsze jest szczęście zakochanych. Na wszelkie negatywne komentarze osób postronnych najlepiej odpowiadać: „To mój własny wybór. Jestem szczęśliwy!”. Jeżeli rodzicielstwu takiej pary nie zagrażają przeszkody natury medycznej, nie ma przeciwskazań, żeby zaplanować posiadanie potomstwa. Późne rodzicielstwo, tak samo jak wczesne, ma swoje wady i zalety. Trzeba jedynie pamiętać, że tylko szczęśliwi rodzice wychowają szczęśliwe dziecko.

Czytaj więcej

Zakleszczony penis


Czy w trakcie stosunku seksualnego może dojść do zakleszczenia penisa w pochwie? Mit, plotka czy prawda? Zastanawiają się naukowcy i lekarze. Jedyne udokumentowane zdarzenia pochodzą z XIX wieku i pozostawiają wiele wątpliwości.

PENIS CAPTIVUS jest dość częstą obawą kobiet i mężczyzn rozpoczynających życie seksualne. Wynika ona ze śmieszno-strasznych opowieści przekazywanych przez różne osoby znające inne osoby, które znały jeszcze inne osoby, którym coś podobnego się przytrafiło.

Przypuszczający, że takie zjawisko jest możliwe, opisują je jako zaciśnięcie się mięśni pochwy wokół penisa uniemożliwiające mężczyźnie wyciągnięcie go z pochwy. Sceptycy twierdzą, że mięsnie pochwy nie są w stanie zakleszczyć penisa, co najwyżej zacisnąć się na tyle silnie, aby spowodować pewien dyskomfort. Piszą również, że po ustąpieniu erekcji i zwiotczeniu męskiego narządu, usunięcie go z pochwy nie może stanowić problemu.

Wątpliwości jednak zapewne pozostaną….

Czytaj więcej

Zespół Koro


Zespół Koro jest jednym z zaburzeń lękowych uwarunkowanych kulturowo, najczęściej występującym wśród mężczyzn – mieszkańców Malezji, Tajlandii i Chin. Koro w dosłownym tłumaczeniu z języka malezyjskiego to głowa żółwia. Lęk mężczyzn cierpiących na zespół Koro wynika z przekonania, iż ich penisy mogą zostać wciągnięte do jamy brzusznej, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do śmierci. Osoby z Koro posuwają się często do bolesnych i drastycznych metod „profilaktycznych” by ustrzec się przed grożącą im śmiercią poprzez np. obwiązywanie prącia linkami, ciągnięcie penisa, a nawet… proszą o pomoc osoby z ich otoczenia. Zabiegi te zazwyczaj skutkują trwałym i nieodwracalnym okaleczeniem narządów płciowych. Przyczyny zespołu Koro związane są z koncepcją taoistyczną, w której dochodzi do zachwiania równowagi pomiędzy pierwiastkami Yang (męskim oznaczającym życie) i Yin (żeńskim oznaczającym śmierć) oraz wierzeniami chińskimi, zgodnie z którymi narządy płciowe symbolizują źródło energii życiowej. Zespół Koro występuje, choć znacznie rzadziej, również u kobiet i związany jest z lękiem przed śmiercią, na skutek subiektywnego odczucia obkurczania się brodawek sutkowych i warg sromowych. Zespół ten z uwagi na wiele odmian i występowanie w różnych kręgach kulturowych jest trudnym do zdiagnozowania zaburzeniem.

Czytaj więcej

Seks z obcym mężczyzną bez użycia prezerwatywy


Katarzyna, 23-letnia studentka medycyny miała w życiu jednego partnera.  Współżyła z nim, była mu wierna. Pół roku temu rozstali się. Ona uważała się za osobę odpowiedzialną, rozsądną i przewidującą. Któregoś dnia po rozstaniu siedziała w restauracji z koleżanką i nagle dołączył do nich nieznajomy chłopak. Rozmawiali, jakby znali się od dawna.  W końcu on zaprosił ją do siebie. Zgodziła się bez zastanowienia. Uprawiali seks. Nie użyli żadnego zabezpieczenia, dlatego zdecydowała się na antykoncepcję PO. To zdarzenie kompletnie ją załamało. Postanowiła pójść do psychologa. Zadawała sobie pytanie, kim jest, co się z nią stało. Obawiała się choroby psychicznej, nie mogła sobie wybaczyć tego, co zrobiła. To było sprzeczne z jej poglądami. Na wizycie psycholog uświadomił jej, że ludzie robią takie rzeczy i nie zawsze pamiętają o odpowiedzialności. O ile takie sytuacje nie przynoszą niepożądanych konsekwencji, wszystko jest w porządku. Katarzyna poszła do psychologa jeszcze kilka razy, żeby omówić traumę spowodowaną rozstaniem z partnerem. Doszła do wniosku, że to właśnie ten fakt sprawiał, że trudno jej było nawiązać nową bliską relację, a jak każda zdrowa, dorosła osoba potrzebowała kontaktu seksualnego i spontanicznie złamała swoje zasady, zgadzając się na jedną noc z nieznajomym mężczyzną.

Bardzo często młodzi ludzie po rozstaniu robią rzeczy sprzeczne ze swoimi przekonaniami. Bez zastanowienia zachowują się nieodpowiedzialnie. Czasem wystarczy trochę poczekać i ochłonąć, by uniknąć sytuacji, których możemy potem żałować. Jeśli to nie wystarczy, warto udać się do psychologa.

Czytaj więcej